더 보기

Moje konie. Sławomir Szereda
17.09.2026 - 30.09.2026
종료: 5 일
더 보기
Próg widzialnego. Joanna Mazuś i Krzysztof Sokolovski
01.10.2026 - 14.10.2026
종료: 19 일
더 보기
Rzeźba na meblościankę
14.05.2026 - 25.10.2026
종료: 30 일
더 보기
XVII odsłona Gabinetu Fotografii / Józef Czechowicz (1818–1888) – fotograf Wilna
16.09.2026 - 13.12.2026
종료: 79 일
더 보기
Plakat polski. Kolekcja
14.03.2026 - 31.12.2026
종료: 97 일
더 보기
Bestiariusz
20.11.2026 - 14.03.2027
종료: 170 일
더 보기
Events navigate_next ვარშავა navigate_next navigate_next Marcin Janusz - mleczne ciałka
Marcin Janusz - mleczne ciałka

Marcin Janusz - mleczne ciałka

26.10.2024 - 09.11.2024
Place
Galeria LETO
주소
Dzielna 5 ვარშავა
Entrance
Paid admission: See details
Tysiąc lat ciemności. Średniowiecze kojarzy się z religijnym fanatyzmem, ignorancją i zacofaniem, krucjatami i heretykami palonymi na stosie, dogmatami i zabobonami. Problem w tym, że wieki ciemne to wynalazek renesansu i historia, którą stworzyła dla nas oświecona nowoczesność. I napisała ją tak, żeby sama sobie wydać się wybawieniem. Bliższe prawdzie zdaje się spojrzenie na średniowiecze, jak na czas ścierania się różnych idei i koncepcji, które nie tylko toczą ze sobą podskórną wojnę, ale też często istnieją obok siebie na równych prawach. Pogańskie rytuały mieszają się z chrześcijaństwem, a anatomia i biologia przenika się z ludową wyobraźnią. Nie odrzuca się przyjemności. Seksualność nie jest jeszcze nawet przypisana do ciała. I chociaż jak pisze Foucault religia sprawia, że grzeszność manifestuje się w formie wyznania i pokuty, to seksualne zakazy i represje pojawią się później. To jak chce Foucault, ale też John Boswell, jeszcze jeden produkt kapitalizmu. Taki sam, jak monopol władzy na prawdę.

Mleczne ciałka nie interesują się wielkimi narracjami. Zresztą nigdy ich nie tworzyły. Żyją poza systemem i dominującym dyskursem. Fascynują je mikrohistorie, anegdoty i legendy, wszystko to co rozsadza homogeniczną wizję i produkuje upragnione momenty ulgi. Są trochę jak drollerie, groteskowe rysunki malowane na marginesach iluminowanych kodeksów. Mowa o slapstickowych scenkach i śmieszno-straszne hybrydach, ludzikach ujeżdżających penisy i wypinających tyłki albo królikach ćwiartujących gotyckich rycerzy i gotujących ich w wielkim kotle. Żart, makabra i abiekt. Czasem tym rysunkom towarzyszą też notatki - wyznania skrybów: „atrament jest rzadki" albo „na litość boską: dajcie mi pić". W ich świecie nikogo nie dziwi to, że odcięta głowa może nagle zrosnąć się z ciałem, ręka wisielca pali się niczym świeca, penisy rosną na drzewach, zakonnice zbierają je jak owoce z drzew, a flatuliści mają taką kontrolę nad jelitami, że pierdząc wygrywają na nich całe melodię. To czasy, w których wierzy się, że Ziemia przypomina wielki ser pożerany przez robaki, dusza przybita jest do ciała malutkimi gwoździami, a gnijące siano kojarzy się w takim samym stopniu z walką o władzę, jak i miłosnymi igraszkami. Marzy się też o podróży. Na przykład do mitycznej Kukanii, miejsca w którym nikt nie jest głodny i wszyscy są szczęśliwi. W krainie pieczonych gołąbków mosty zrobione są z cukru, w rzekach zamiast wody płynie wino, a z drzew zwisają pęta kiełbasy. Nie ma tu władzy, moralności, hierarchii. Wbrew pozorom nie mamy tu do czynienia z innym światem, ale jego inną mapą.

Tu ciała pożyczają sobie tożsamości i żonglują ich opowieściami, parodiują relacje władzy i grają z karnawałową wizją świata na opak. Lepią swoją własną wersję historii i są queerowe, nawet jeśli jeszcze nie wiedzą co to znaczy. Ba, nie mogą sobie tego nawet wyobrazić. Opowiadają o langwedockim słowie „gay/ goia", które kiedyś kodowało rozkoszowanie się językiem, radość i wolność podróżujących trubadurów, związkach braterskich zawieranych w formie umowy przez osoby tej samej płci, które dzieliły ze sobą chleb, wino i sakiewkę. Czy homoerotycznej poezji mnichów afirmującej piękne i delikatne ciała ich platonicznych kochanków. Zresztą klasztor jawi się tu jako miejsce seksualnej wolności. Może nie bez powodu „Wóz z sianem" Hieronima Boscha, który jak pisze Wilhelm Fraenger należy czytać jako transowe doświadczenie społecznej utopii czy inspirowany heretyckimi rytuałami nagich Adamitów i Adamitek „Ogród rozkoszy ziemskich", powstały właśnie na zamówienie klasztoru. I może nie bez powodu w powieści Rabelaisa, której pierwowzorem była średniowieczna legenda o olbrzymie zjadającym świat, utopią okazuje się właśnie opactwo. Groteskowy Gargantua, którego nieposkromiony apetyt koduje krytykę nadmiaru i obnaża hipokryzję władzy, po wygranej wojnie, buduje Thélème. Jedyną regułą klasztoru jest: "rób co chcesz". To miejsce bez przymusów i ograniczeń. I co znaczące, bez murów. Na marginesie biblijna historia o Sodomie, zanim stała się pretekstem do seksualnych represji, czytana była przede wszystkim w kontekście zamknięcia i społecznej izolacji. Jej głównym grzechem nie była niemoralność, ale właśnie niegościnność jej mieszkańców. Jak chce Gargantua: lepiej żeby ludzie myśleli, że jestem martwy, niż żeby myśleli że jestem głodny.

***

Wystawa bardziej niż o średniowieczu, opowiada o jego zapomnianych i wypartych marginesach. Krąży wokół średniowiecznego imaginarium związanego z seksualnością, queer i groteską. Bawi się chrześcijańską i heretycką ikonografią, estetyką drollerii z iluminowanych kodeksów i fantastycznymi wizjami Hiernonima Boscha. Nawiązuje do alchemicznego manuskryptu Wojnicza, sekty Adamitów, którzy celebrowali rajską nagość chowając się w jaskiniach i stodołach, oraz do biblijnej historii o Sodomie, które na przestrzeni wieków stała się sposobem systemowego wykluczania. Mleczne ciałka to nie tylko queerowanie historii, ale też próba odzyskania innych ciał i innych przeszłości, takich które zostały wymazane, bo jak chce Foucault, zagrażając władzy nad życiem, rozsadzały wizję nowoczesnego świata.

Tytuł wystawy zapożyczony został z poematu Marbodiusa dla którego pragnienia nie są grzeszne. Jeszcze. Średniowieczny mnich i biskup Rennes oficjalnie potępiał stosunki seksualne, które nie służyły prokreacji, jednocześnie jednak w poezji dawał upust swoim homoerotycznym fantazjom – adorował piękno męskiego ciała i celebrował własne pożądanie. Na wystawie pokazujemy m.in. tryptyk z surrealistycznymi wizjami raju, piekła i Ziemi, inspirowany groteską witraż i cykl obrazów, które pozwalają się czytać podobnie jak opowieść o żarłocznym Gargantui, jako parodia mitu – podróży w poszukiwaniu innego życia i jednocześnie krytyka społeczno-politycznego porządku. Wszystko to przysypane jest sianem symbolizującym boschowską walkę o władzę. Zmiennokształtną materią, która jak chce ludowa tradycja posiada magiczną moc – odgania złe duchy, chroni, chowa i odsłania. Zawiera w sobie pamięć ciała i ciałek.

kuratorka: Anna Batko

Mecenas wystawy: House of Diamond
운영시간
  • 월요일
    Closed
  • 화요일
    12:00 - 18:00
  • 수요일
    12:00 - 18:00
  • 목요일
    12:00 - 18:00
  • 금요일
    12:00 - 18:00
  • 토요일
    12:00 - 18:00
  • 일요일
    Closed
Tickets
Inne wydarzenia
ZOBACZ WSZYSTKIE
최대가격: 30/09
종료: 5 일
Art in House (Centrum Olimpijskie), ვარშავა
01/10 - 14/10
종료: 19 일
Art in House (Centrum Olimpijskie), ვარშავა
최대가격: 25/10
종료: 30 일
Muzeum Narodowe w Warszawie, ვარშავა
최대가격: 13/12
종료: 79 일
Muzeum Narodowe w Warszawie, ვარშავა
최대가격: 31/12
종료: 97 일
Muzeum Narodowe w Warszawie, ვარშავა
20/11 - 14/03
종료: 170 일
Muzeum Narodowe w Warszawie, ვარშავა
keyboard_arrow_up
Help centre open_in_new